niedziela, 22 lutego 2015
Z pamiętnika młodej snobki - holenderski tydzień mody. Część 1.
Patronat Mercedes-Benz obejmuje większość światowych tygodni mody – nie obejmuje on jednak Polski. Dodatkowo, Polska moda nadal nie zdecydowała, czy nasz narodowy Fashion Week powinien zostać w Łodzi, czy obejmować tylko weekend w Warszawie. Ludzie zainteresowani i wierzący w naszych narodowych/lokalnych projektantów, mają nadzieję, iż wsparcie agencji IMG byłoby zbawienne – nie tylko dla stworzenia imprezy na poziomie międzynarodowym, ale również zaprezentowanie narodu znad Wisły zagranicznym mediom i kupcom.
poniedziałek, 2 lutego 2015
Fashion goes gender
Polish:
Temat płci w modzie, chociaż nadal uważany za kontrowersyjny, nie jest odkryciem ostatnich lat. Bezkonkurencyjnym mistrzem wariacji w kwestiach gender jest Jean Paul Gaultier, dla którego seksualność jest jedną z głównych inspiracji w jego potężnym dorobku artystycznym – zarówno pret-a-porte, jak i haute couture. Gaultier stwierdził, iż „oprócz średniowiecznej kolczugi i biustonosza, żadne ubrania nie miały ‘płci’”. Potwierdził to swoim pokazem, w 1985 roku, w którym przedstawił męskie spódnice – mówi się, że te projekty wzbudził tak wielki szok i zgorszenie na widowni, iż redaktorki magazynów wyszły w trakcie pokazu.
Na podium z Gaultierem, stoi Marc Jacobs, który przez swoje kontrowersyjne ubrania czy sesje, ukazuje zamiłowania do przebieranek i luźne podejście do kategoryzacji mody na damską i męską. Conchita Wurst nie była pierwszą ciemnowłosą damą z brodą – 3 lata wcześniej, była Pani Jacobs w sesji dla magazynu „Industrie”.
Gender wraca jak bumerang – cały czas kwestionujemy, co kobiety powinny nosić, aby być kobiece i seksowne, a mężczyźni – męscy. Stereotypy jednak są coraz chętniej przełamywane przez wiodące marki i projektantów, jak Dires van Noten, Saint Laurent, Loewe. Balansowanie na granicach seksualności zdominowało styczniowe wybiegi. Comme des Garçons ubrali swoich męskich modeli w warstwowe stylizacje, na które składały się również spódnice i rajstopo-podobne-twory graffiti.
Męskie spódnice pojawiły się również u Dires’a van Noten’a – spódnice, które nie przypominają w żadnym stopniu damskich elementów garderoby, tylko nowy element męskiej szafy. Dodatkowo, kolekcja Dires van Noten’a przywraca lekko zapomniany trend z lat 90 - noszenie sukienek i spódnic do spodni.
Givenchy również pokusiło się o własną interpretację męskiej spódnicy, jednak w stylu bardziej formalnym, niż CdG czy DvN. Givenchy sugeruje spódnicę, jako nowy element eleganckiego i wytwornego stylu - kolejna warstwa do koszuli czy marynarki.
Modowy gender dotyka również coraz poważniej strefy modeli i modelek. Androgeniczna uroda dziewczyn i chłopców nie jest już tylko ciekawostką przy kontrowersyjnych sesjach zdjęciowych, jak niedawno wykorzystywano jeszcze Andrejia/ę Peijc. W pewnym stopniu uniseksowość urody staje się objawieniem kolejnych pokazów mody – pokaz Saint Laruent był zapełniony twarzami i sylwetkami w stylu heroin chic, co z resztą świetnie łączyło się z rock’n’roll’owym charakterem kolekcji.
Ostatecznie – Loewe i sesja najnowszej kolekcji marki, która przełamuje stereotyp męskich zdjęć o charakterze modowym. Na ujęciach widzimy chłopców, niewyglądających jak macho, czy samce alfa, którzy szarpią się o torebkę i przyjmują dziewczęce pozy.
Czy proponowane rewolucje w modzie męskiej przyjmą się na szerszą skalę, chociażby w Europie? A może jednak wizja męskiej spódnicy pozostanie w strefie marzeń i projektanckiej ekspresji, a rozróżnienia płciowe w modzie pozostaną nadal wystarczająco wyraziste? Kobiety przeszły przez trendy noszenia 'boyfriend jeans' czy 'koszuli pożyczonej od chłopaka', czy teraz czas, aby to panowie szperali w naszych szafach?
English version:
CLICK HERE
Temat płci w modzie, chociaż nadal uważany za kontrowersyjny, nie jest odkryciem ostatnich lat. Bezkonkurencyjnym mistrzem wariacji w kwestiach gender jest Jean Paul Gaultier, dla którego seksualność jest jedną z głównych inspiracji w jego potężnym dorobku artystycznym – zarówno pret-a-porte, jak i haute couture. Gaultier stwierdził, iż „oprócz średniowiecznej kolczugi i biustonosza, żadne ubrania nie miały ‘płci’”. Potwierdził to swoim pokazem, w 1985 roku, w którym przedstawił męskie spódnice – mówi się, że te projekty wzbudził tak wielki szok i zgorszenie na widowni, iż redaktorki magazynów wyszły w trakcie pokazu.
Na podium z Gaultierem, stoi Marc Jacobs, który przez swoje kontrowersyjne ubrania czy sesje, ukazuje zamiłowania do przebieranek i luźne podejście do kategoryzacji mody na damską i męską. Conchita Wurst nie była pierwszą ciemnowłosą damą z brodą – 3 lata wcześniej, była Pani Jacobs w sesji dla magazynu „Industrie”.
Gender wraca jak bumerang – cały czas kwestionujemy, co kobiety powinny nosić, aby być kobiece i seksowne, a mężczyźni – męscy. Stereotypy jednak są coraz chętniej przełamywane przez wiodące marki i projektantów, jak Dires van Noten, Saint Laurent, Loewe. Balansowanie na granicach seksualności zdominowało styczniowe wybiegi. Comme des Garçons ubrali swoich męskich modeli w warstwowe stylizacje, na które składały się również spódnice i rajstopo-podobne-twory graffiti.
Męskie spódnice pojawiły się również u Dires’a van Noten’a – spódnice, które nie przypominają w żadnym stopniu damskich elementów garderoby, tylko nowy element męskiej szafy. Dodatkowo, kolekcja Dires van Noten’a przywraca lekko zapomniany trend z lat 90 - noszenie sukienek i spódnic do spodni.
Givenchy również pokusiło się o własną interpretację męskiej spódnicy, jednak w stylu bardziej formalnym, niż CdG czy DvN. Givenchy sugeruje spódnicę, jako nowy element eleganckiego i wytwornego stylu - kolejna warstwa do koszuli czy marynarki.
Modowy gender dotyka również coraz poważniej strefy modeli i modelek. Androgeniczna uroda dziewczyn i chłopców nie jest już tylko ciekawostką przy kontrowersyjnych sesjach zdjęciowych, jak niedawno wykorzystywano jeszcze Andrejia/ę Peijc. W pewnym stopniu uniseksowość urody staje się objawieniem kolejnych pokazów mody – pokaz Saint Laruent był zapełniony twarzami i sylwetkami w stylu heroin chic, co z resztą świetnie łączyło się z rock’n’roll’owym charakterem kolekcji.
Ostatecznie – Loewe i sesja najnowszej kolekcji marki, która przełamuje stereotyp męskich zdjęć o charakterze modowym. Na ujęciach widzimy chłopców, niewyglądających jak macho, czy samce alfa, którzy szarpią się o torebkę i przyjmują dziewczęce pozy.
Czy proponowane rewolucje w modzie męskiej przyjmą się na szerszą skalę, chociażby w Europie? A może jednak wizja męskiej spódnicy pozostanie w strefie marzeń i projektanckiej ekspresji, a rozróżnienia płciowe w modzie pozostaną nadal wystarczająco wyraziste? Kobiety przeszły przez trendy noszenia 'boyfriend jeans' czy 'koszuli pożyczonej od chłopaka', czy teraz czas, aby to panowie szperali w naszych szafach?
English version:
CLICK HERE
Subskrybuj:
Posty (Atom)





