Ludzie i media.
W Polsce, narzekamy na brak przedstawicieli mediów na pokazach, zbyt dużą ilość gimnazjalistek na miejscach VIPowskich i stylizacyjne potworki na widowni. Znając dostępność ubrań i marek, jakie są oferowane w Holandii, oraz mentalność tego narodu, jako trochę bardziej otwartego na ekstrawagancję i odwagę (w ubiorze), niż naród polski, miałam nadzieję na ekstazę kolorów, dodatków i form dla oczu. Okazuje się, że pod niektórymi względami Holandia wcale nie prezentuje się ciekawiej, niż naród znad Wisły. Przyznam szczerze, że chętnie wspominałam stylizacje naszej, polskiej Macademian Girl, która zdecydowanie zrobiłaby furorę w Amsterdamie.