sobota, 27 grudnia 2014

#10 Mariusz Przybylski Wild Heart

Polish version:

Z projektami pana Mariusza Przybylskiego ‘spotkałam’ się pierwszy raz 2 lata temu, kiedy to Adam Szymczak, znany jako Fashionable Innovations, przybiegł na spotkanie ze mną w pięknym płaszczu w drzewne słoje. Mimo prostej formy, płaszcz zachwycał oryginalnym printem, a innowacyjne połączenie go z neonami i ogromem ćwieków wręcz podkreślały rude, wierzchnie cudeńko. W ciągu kilku miesięcy, również dzięki uprzejmości Adama, miałam przyjemność uczestniczyć w pokazie kolekcji AW14, której elementy przez kolejne miesiące były wielokrotnie wykorzystywane w talent-show’ach popularnej stacji telewizyjnej. Sama z czasem zainwestowałam w kilka ubrań z kolekcji Philosophy by Mariusz Przybylski, przez co projektant został usadzony na moim osobistym podium, ulubionych, polskich projektantów.

sobota, 6 grudnia 2014

#9 Central Saint Martins - Short Course Review

Polish Version:
(English Version to be found below)

Legendarna szkoła w legendarnym mieście, marzenie dla wielu ludzi powiązanych i pasjonujących się modą I sztuką. Imponująca lista absolwentów, lider w dziale edukacji artystyczno-modowej, jak również najlepsi wykładowcy z wielkim doświadczeniem zawodowym, oraz akademickim. I ostatecznie – niebotycznie wysokie czesne, nie do opłacenia przez dużą grupę ludzi. Te kilka luźnych sentencji idealnie opisuje Akademię Sztuk Pięknych w Londynie, na którą składa się 6 college’ów:

- Camberwell College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts


Istnieją jednak sposoby doświadczenia oferty tej wybitnej placówki, bez konieczności wydawania przynajmniej 9 tys funtów samego czesnego za rok. Tutaj pojawiają się ‘short courses’, czyli krótkie kursy. W te wakacje miałam przyjemność uczestniczyć w jednym z nich i przy okazji podzielić się moimi wrażeniami i wspomnieniami związanymi z CSM. 

Oferta edukacyjna z krótkich kursów w UAL (Univeristy of Arts London) różni się nie tylko ze względu na przedmiot, ale również poziom i okres trwania. Przyszli studenci mogą wybierać między aktorstwem, biznesem, modą, reklamą, projektowaniem (również multimedialnym), ilustracją, ale również bardziej akademickimi przedmiotami, jak historia sztuki czy kuratorstwo. CSM oferuje ogrom tygodniowych kursów, jednak te, których celem jest pełne przygotowanie do danej dziedziny, jak np. grafika komputerowa, potrafią trwać nawet miesiąc. Ceny również różnią się od siebie, i to nie tylko ze względu na okres trwania kursu – najtańsze kursy kosztują ok 200 funtów, jednak niektóre sięgają nawet 2000 funtów, najczęściej te, związane z przemysłem modowym (buuu!). Ceny różnią się również między colleg’ami, dlatego warto zawsze przejrzeć całą ofertę edukacyjną UAL, bez koncentrowania się tylko na samym CSM. Warto jednak wspomnieć, iż kursy w UAL nie są najdroższymi na ‘rynku’ – włoskie szkoły modowe życzą sobie często ponad 3000 euro za 3 tygodniowy kurs, a w Polsce, szkolenia, potrafią kosztować ok 5000 złotych.

Początkowo zadecydowałam na wybranie kursu z ‘Event Management’ (Zarządzanie wydarzeniami). Jednak dwa dni przed moim wylotem z Polski, otrzymałam maila, iż mój kurs został odwołany i mogę wybrać inny, w tym samym czasie i ceną. Te ograniczenia w pewnym sensie zmusiły mnie do wybrania ‘Advertising Art. Direction’ (czyli kreatywny i wizualny aspekt reklam), co również poskutkowało w zwrocie kosztów kursu. Niestety, wraz z tym wyborem ujawniło się kilka problemów – 90% mojej grupy płynnie posługiwało się programami graficznymi, jak Abode Photoshop, czy InDesign. Ja, niestety, oprócz wiedzy, iż takie programy istnieją, nie wiedziałam, gdzie podziać kursor od myszki, co sprawiło, że byłam dość opornym uczniem dla nauczycielki. Kolejną przeszkodą, która trochę utrudniała zadanie mi i części grupy, było przekonanie prowadzącej, wręcz jedna z zasad dobrej reklamy, iż hasło powinno opierać się na zabawnej grze słów. Mimo, iż dość nieźle radzę sobie z językiem angielskim, moje zdolności gry słów nigdy nie będą tak dobre, jak w moim ojczystym języku. Pomimo to, cała grupa (ok 15 osób) była początkowo ‘sparowana’ do narzuconych tematów prac, a następnie każdy mógł działać indywidualnie nad swoimi wybranymi produktami i tematyką. Ja osobiście postanowiłam się skupić na reklamach modowych, których ‘próbki’ możecie zobaczyć poniżej. Poza stricte praktycznymi zajęciami, mieliśmy również możliwość brana udziału w pogadankach i krótkich wykładach, których celem było wprowadzenie nas, od A do Z w tematykę przemysłu reklamowego. Od przedstawienia największych nazwisk w tej branży, poprzez najlepsze reklamy wszechczasów, po porady, jak tworzyć dobre reklamy i znaleźć pracę w tym zawodzie.


Czy zdecydowałabym się jeszcze raz, na przeznaczenie mojego stypendium, na ten kurs? Zdecydowanie tak. I mam nadzieję, iż w ciągu kilku najbliższych lat, będę miała znowu możliwość odbyć kilka kursów na University of Arts in London. Obecnie, znowu odkładam na kurs, tym razem jednak online. I mam nadzieję, że o nich również napiszę.

PRAKTYCZNE ASPEKTY:

Zakwaterowanie:
Londyn jest niestety koszmarnie drogi. Jednak UAL sugeruje kilka opcji, które pozwalają sporo zaoszczędzić. Opcją, dla mnie najlepszą, którą sama wybrałam, był jeden z uniwersyteckich akademików. Nie tylko są stosunkowo tanie, to na dodatek większość z nich znajduje się w 1-wszej i 2-giej strefie londyńskiego metra, oraz zazwyczaj relatywnie blisko samego uniwersytetu. Druga opcja to rodzina goszcząca, jednak za lepszą lokalizację trzeba więcej zapłacić. Większość informacji na ten temat można znaleźć na stronie UAL.

Jedzenie:
W budynku CSM znajduje się studencka stołówka, która serwuje stosunkowo tanie jedzenie, oraz w miarę zjadliwe. W akademikach można korzystać z dzielonych kuchni. Należy jednak pilnować swoich rzeczy, gdyż jednej nocy ktoś ‘pożyczył’ moją łyżeczkę i oddał dopiero następnego dnia.

Transport:
Niestety, po Londynie ciężko chodzić, dlatego ja korzystałam z metra. Budynek Central Saint Martins znajduje się niedaleko dworca kolejowego King’s Cross, jednak warto doliczyć sobie dodatkowe 10 minut na przejście dość długiej ścieżki, między szkołą, a stacją metra. 


Student house view







English Version:

Legendary school in legendary city, a dream for many people connected and passionate with fashion. Impressive list of alumni, top of the top when it comes to artistic and fashion quality of studies, as well as the tutors, professors and their field and academic experience. And lastly – incredibly high tuition fees, which are unreachable for many people. These few sentences describe perfectly University of Arts in London, which consist of 6 colleges:

- Camberwell College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts

 However, it is still possible to experience this crème de la crème of artistic and fashion education, without paying at least 9.000 pounds. Here comes short courses, and one of these I had a pleasure to attend during my summer holidays – Central Saint Martins; “Advertising Art Direction”. Therefore, here I come, with my short dairy, memories and impressions. 

The educational offers regarding UAL short courses differs not only due to the subject, but also it’s level or duration. Prospective students can choose from various disciplines, starting from acting, business, fashion, advertising, graphic design, illustration, but also from more ‘academic’ and theoretical subjects, like history of art or curating. There is a huge amount of one-week courses, however courses which aim is to introduce properly, for example, to graphic design last for one month. Prices also differs per season and field of interest – from my small observation the most expensive are these connected with fashion (booo!); price ceiling for courses oscillates between 200 pounds until 1700.

 I firstly decided to take a course in ‘Event management’. Two days before my departure from Poland, I’ve received an e-mail, that my course had been cancelled and I have to choose a different course, with the same price and in the same time period. These limitations ‘forced’ me to take ‘Advertising Art Direction’, and resulted also in the return of course’s costs ( <3) – meaning, I got somehow a free course. The problem, which I sadly occurred that majority of my fellow students were fluent with graphic programs, like Abode Photoshop, InDesign, etc. I, however, knew nothing about these programs, what made me the most difficult student for my teacher.  Another small issue, which I believe was faced by all students, who were not English-native-speakers, was the fact, that due to our teacher experience the 50% of advertisement success is a good word-game. No matter, how well I speak and use English, my abilities of playing with English phrases and words will never be as good as in Polish language. Despite that, the entire group (around 15 students) were paired up and were asked to work firstly on prepared task, and later as individuals on chosen projects. I personally decided to work on fashion ads, which results you can see below. Except practical aspects, we had also small lectures, videos screening and a proper introduce to the advertising market. Starting from the best advertising art directors, through award-winning ads, through the vintage pieces, ending up with tips and tricks, including how to get into the industry.

Would I do it again? Sure I would. And hopefully, in next few years I will have a pleasure in attending few more courses at University of Arts in London. Currently I am saving money for some online courses, also at UAL – therefore stay tuned, if you want to know my opinion in that case.

PRACTICAL ASPECTS:

Accomodation:
London is sadly very expensive. However UAL suggests few ways on how to save money on accommodation. Option, which I choose was student house. Second, also suggested by the university are host families. I personally think, that student houses are better option, since its still cheaper, majority of them are located in 1st and 2nd London’s sphere, and often relatively close to university itself. For these matter I recommend to check UAL’s website.

Food:
Inside CSM, students can find a canteen with relatively cheap and tasty food. Except that, in student house on every floor there is a kitchen to share with others.

Transport:
Obviously – tube. Central Saint Martins is placed closely to King’s Cross, however you still need to walk approx.  10 minutes to the school’s buildings itself. 




Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht

Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht

Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht