Polish Version:
(English Version to be found below)
Legendarna szkoła w legendarnym mieście, marzenie dla wielu
ludzi powiązanych i pasjonujących się modą I sztuką. Imponująca lista
absolwentów, lider w dziale edukacji artystyczno-modowej, jak również najlepsi
wykładowcy z wielkim doświadczeniem zawodowym, oraz akademickim. I ostatecznie
– niebotycznie wysokie czesne, nie do opłacenia przez dużą grupę ludzi. Te
kilka luźnych sentencji idealnie opisuje Akademię Sztuk Pięknych w Londynie, na
którą składa się 6 college’ów:
-
Camberwell College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts
Istnieją jednak sposoby doświadczenia oferty tej wybitnej
placówki, bez konieczności wydawania przynajmniej 9 tys funtów samego czesnego
za rok. Tutaj pojawiają się ‘short courses’, czyli krótkie kursy. W te wakacje
miałam przyjemność uczestniczyć w jednym z nich i przy okazji podzielić się
moimi wrażeniami i wspomnieniami związanymi z CSM.
Oferta edukacyjna z krótkich kursów w UAL (Univeristy of
Arts London) różni się nie tylko ze względu na przedmiot, ale również poziom i
okres trwania. Przyszli studenci mogą wybierać między aktorstwem, biznesem,
modą, reklamą, projektowaniem (również multimedialnym), ilustracją, ale również
bardziej akademickimi przedmiotami, jak historia sztuki czy kuratorstwo. CSM
oferuje ogrom tygodniowych kursów, jednak te, których celem jest pełne
przygotowanie do danej dziedziny, jak np. grafika komputerowa, potrafią trwać
nawet miesiąc. Ceny również różnią się od siebie, i to nie tylko ze względu na
okres trwania kursu – najtańsze kursy kosztują ok 200 funtów, jednak niektóre
sięgają nawet 2000 funtów, najczęściej te, związane z przemysłem modowym
(buuu!). Ceny różnią się również między colleg’ami, dlatego warto zawsze
przejrzeć całą ofertę edukacyjną UAL, bez koncentrowania się tylko na samym
CSM. Warto jednak wspomnieć, iż kursy w UAL nie są najdroższymi na ‘rynku’ –
włoskie szkoły modowe życzą sobie często ponad 3000 euro za 3 tygodniowy kurs,
a w Polsce, szkolenia, potrafią kosztować ok 5000 złotych.
Początkowo zadecydowałam na wybranie kursu z ‘Event
Management’ (Zarządzanie wydarzeniami). Jednak dwa dni przed moim wylotem z
Polski, otrzymałam maila, iż mój kurs został odwołany i mogę wybrać inny, w tym
samym czasie i ceną. Te ograniczenia w pewnym sensie zmusiły mnie do wybrania ‘Advertising
Art. Direction’ (czyli kreatywny i wizualny aspekt reklam), co również
poskutkowało w zwrocie kosztów kursu. Niestety, wraz z tym wyborem ujawniło się
kilka problemów – 90% mojej grupy płynnie posługiwało się programami
graficznymi, jak Abode Photoshop, czy InDesign. Ja, niestety, oprócz wiedzy, iż
takie programy istnieją, nie wiedziałam, gdzie podziać kursor od myszki, co
sprawiło, że byłam dość opornym uczniem dla nauczycielki. Kolejną przeszkodą,
która trochę utrudniała zadanie mi i części grupy, było przekonanie
prowadzącej, wręcz jedna z zasad dobrej reklamy, iż hasło powinno opierać się
na zabawnej grze słów. Mimo, iż dość nieźle radzę sobie z językiem angielskim,
moje zdolności gry słów nigdy nie będą tak dobre, jak w moim ojczystym języku.
Pomimo to, cała grupa (ok 15 osób) była początkowo ‘sparowana’ do narzuconych
tematów prac, a następnie każdy mógł działać indywidualnie nad swoimi wybranymi
produktami i tematyką. Ja osobiście postanowiłam się skupić na reklamach
modowych, których ‘próbki’ możecie zobaczyć poniżej. Poza stricte praktycznymi
zajęciami, mieliśmy również możliwość brana udziału w pogadankach i krótkich
wykładach, których celem było wprowadzenie nas, od A do Z w tematykę przemysłu
reklamowego. Od przedstawienia największych nazwisk w tej branży, poprzez
najlepsze reklamy wszechczasów, po porady, jak tworzyć dobre reklamy i znaleźć
pracę w tym zawodzie.
Czy zdecydowałabym się jeszcze raz, na przeznaczenie mojego stypendium,
na ten kurs? Zdecydowanie tak. I mam nadzieję, iż w ciągu kilku najbliższych
lat, będę miała znowu możliwość odbyć kilka kursów na University of Arts in
London. Obecnie, znowu odkładam na kurs, tym razem jednak online. I mam
nadzieję, że o nich również napiszę.
PRAKTYCZNE ASPEKTY:
Zakwaterowanie:
Londyn jest niestety koszmarnie drogi. Jednak UAL sugeruje
kilka opcji, które pozwalają sporo zaoszczędzić. Opcją, dla mnie najlepszą,
którą sama wybrałam, był jeden z uniwersyteckich akademików. Nie tylko są
stosunkowo tanie, to na dodatek większość z nich znajduje się w 1-wszej i
2-giej strefie londyńskiego metra, oraz zazwyczaj relatywnie blisko samego
uniwersytetu. Druga opcja to rodzina goszcząca, jednak za lepszą lokalizację
trzeba więcej zapłacić. Większość informacji na ten temat można znaleźć na
stronie UAL.
Jedzenie:
W budynku CSM znajduje się studencka stołówka, która serwuje
stosunkowo tanie jedzenie, oraz w miarę zjadliwe. W akademikach można korzystać
z dzielonych kuchni. Należy jednak pilnować swoich rzeczy, gdyż jednej nocy
ktoś ‘pożyczył’ moją łyżeczkę i oddał dopiero następnego dnia.
Transport:
Niestety, po Londynie ciężko chodzić, dlatego ja korzystałam
z metra. Budynek Central Saint Martins znajduje się niedaleko dworca kolejowego
King’s Cross, jednak warto doliczyć sobie dodatkowe 10 minut na przejście dość
długiej ścieżki, między szkołą, a stacją metra.
![]() |
| Student house view |
English Version:
Legendary
school in legendary city, a dream for many people connected and passionate with
fashion. Impressive list of alumni, top of the top when it comes to artistic
and fashion quality of studies, as well as the tutors, professors and their
field and academic experience. And lastly – incredibly high tuition fees, which
are unreachable for many people. These few sentences describe perfectly
University of Arts in London, which consist of 6 colleges:
-
Camberwell College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts
- Central Saint Martins
- Chelsea College of Arts
- London College of Communication
- London College of Fashion
- Wimbledon College of Arts
However, it is still possible to experience
this crème de la crème of artistic and fashion education, without paying at
least 9.000 pounds. Here comes short courses, and one of these I had a pleasure
to attend during my summer holidays – Central Saint Martins; “Advertising Art
Direction”. Therefore, here I come, with my short dairy, memories and
impressions.
The
educational offers regarding UAL short courses differs not only due to the
subject, but also it’s level or duration. Prospective students can choose from
various disciplines, starting from acting, business, fashion, advertising,
graphic design, illustration, but also from more ‘academic’ and theoretical
subjects, like history of art or curating. There is a huge amount of one-week
courses, however courses which aim is to introduce properly, for example, to
graphic design last for one month. Prices also differs per season and field of
interest – from my small observation the most expensive are these connected
with fashion (booo!); price ceiling for courses oscillates between 200 pounds
until 1700.
Would I do
it again? Sure I would. And hopefully, in next few years I will have a pleasure
in attending few more courses at University of Arts in London. Currently I am
saving money for some online courses, also at UAL – therefore stay tuned, if
you want to know my opinion in that case.
PRACTICAL
ASPECTS:
Accomodation:
London is
sadly very expensive. However UAL suggests few ways on how to save money on accommodation.
Option, which I choose was student house. Second, also suggested by the
university are host families. I personally think, that student houses are
better option, since its still cheaper, majority of them are located in 1st
and 2nd London’s sphere, and often relatively close to university
itself. For these matter I recommend to check UAL’s website.
Food:
Inside CSM,
students can find a canteen with relatively cheap and tasty food. Except that,
in student house on every floor there is a kitchen to share with others.
Transport:
Obviously –
tube. Central Saint Martins is placed closely to King’s Cross, however you
still need to walk approx. 10 minutes to
the school’s buildings itself.
![]() |
| Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht |
![]() |
| Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht |
![]() |
| Photos which had been used present ZWYRD's Fashion Show @ Fashionclash Maastricht |












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz