niedziela, 25 stycznia 2015

#11 THE FUTURE OF FASHION IS NOW. Exhibition.



POLISH:
(English version below)


Kiedy oglądamy filmy science-fiction, czy inne produkcje, które mają na celu przedstawienie wizji przyszłości, zazwyczaj są dwa aspekty, które zadziwiają odbiorców najbardziej: rozwój technologii oraz zmiany, które mogą się pojawić w codziennych ubraniach.  Jak napisała młoda, polska dziennikarka modowa, Ania Wawszkiewicz, nie można mówić, że w modzie wszystko już było. Młodzi, polscy projektanci idą naprzeciw tym stwierdzeniom. Ania wymienia akcesoria z drewna, wykorzystywanie drukarek 3D do tworzenia biżuterii czy tkanie ze srebra. (CAŁY ARTYKUŁ ANI JEST TUTAJ). Podkreśla również wagę rozwoju technologicznego, który powoli zaczyna być użyty w przemyśle modowym – obecnie, nadal trochę jako eksperymenty. Co przyjdzie następnie?


Po raz pierwszy, postanowiłam odwiedzić Rotterdam w Niderlandach (potocznie zwanych ‘Holandią’), a moim głównym powodem wycieczki były dwie wystawy czasowe. Poniżej, opiszę pierwszą z nich – „The Future of Fashion is now” (czyli w wolnym tłumaczeniu „Przyszłość Mody jest teraz”). Głównym założeniem wystawy było przedstawienie nowej generacji młodych projektantów, którzy używają technologii nie tylko do osiągnięcia nowoczesnej mody, ale również przyjazną środowisku, wykorzystując podstawowe surowce. Przemysł modowy stał się niesamowicie globalny i skoncentrowany na sprzedażach, jednak w ostatnich latach rozwinął się też znacznie modowy patriotyzm lokalny – wspieramy naszych narodowych projektantów, którzy produkują swoje ubrania w naszym otoczeniu przyczyniając się również do lokalnej ekonomii.

Wystawa rozpoczęła się od skoncentrowania na nowym zastosowaniu materiałów. I zaczęła wielkim, jakby to powiedzieć, wiadrem wody. Projekty WANG LEI wykonane z papieru toaletowego. Kolejnie, niesamowita instalacja … uwaga, uwaga… polskiej artystki OLEK. Jej praca składała się głównie z szydełkowania, która pokrywa różne obiekty, co stwarza kolorowe, piękne instalacje. Kolejne dzieło, które również skradło moje serce, było autorstwa JENNIFER GADIENT. “Inflatable Smoky Coat”, czyli ‘Dmuchany Zadymiony Płaszcz’, który swoją genezę ma, po prostu, w zamiłowaniu projektantki do bąbelków, pianek czy szkła. REJINA PYO zachwyca nas za to swoimi rzeźbiarskimi i futurystycznymi sukienkami, ale również zadziwia materiał, który do ich stworzenia użyła – aluminium raczej nie należy do najpopularniejszych ‘tkanin’ przy tworzeniu mody, lecz daje ostrą i geometryczną formę, do wariacji na temat klasycznych krojów sukni/sukienek. No i te zestawienia kolorystyczne!

YING GAO ukazuje fakturę trochę inaczej – w swoich projektach skupia się nie tylko na samym materiale, ale również na tym, jak dźwięk, światło czy powietrze na niego oddziaływają. Ostatecznie, znowu wracamy do tematu drukarek 3D, jednak w formie szerszej, niż tylko wspomniane akcesoria.  IRIS VAN HERPEN w swoich pracach łączy delikatne, ręcznie robione elementy, z różnymi materiałami, oraz wspomnianą techniką drukowania 3D, a na wystawie zanurzyła swoją sukienkę w magnetyczną ciecz.

Przygotowanie wystawy nie ograniczyło się jednak tylko do przedstawienia artystycznych projektów czy wiedzy merytorycznej. Na ścianach, co jakiś czas, widownia natykała się na inspirujące cytaty artystów/projektantów, którzy komentowali, czym jest dla nich moda.

Kolejna sekcja wystawy, prezentowała nową wizję ludzkiego ciała. Museum Boijmans przypomina zwiedzającym, iż przy ogólnie przyjętych modowych standardach mają być szczupłe i wysokie. Młodzi projektanci wychodzą naprzeciw, tworząc eksperymentalne formy i wariacje sylwetek. Temat zaczyna się wystrzałowo - Comme des Garcons i ich w pewnych kwestiach deformujący strój. Oczarował mnie również SI CHAN, ze swoją wizją… przytulania ujętą w swoich projektach.

Wystawa idzie dalej, a tam kwestionowanie - obecnej sytuacji przemysłu modowego. Młodzi projektanci wychodzą naprzeciw utartym stereotypom, iż moda jest tylko dla wybranych, ze względu na swoją ekskluzywność i niebotycznych cen. Sekcja, była wypełniona chyba najlepszym, modowym towarem eksportowym Niderlandów – Viktor&Rolf, których prezentacja kolekcji haute couture z lat 90., ‘Zen Garden’, krytykowała system, kierujący przemysłem mody. Przekorne były również ich projekty ‘Red Carpet’, które zamiast przedstawiać ‘typowych’ kreacji na ‘czerwony dywan’, były wykonane z czerwonego dywanu.

Ostatni przystanek wycieczki po wystawie, koncentrował się na aspekcie mody, który w mojej opinii jest często pomijany i niezauważany. Kiedy moda nadal kojarzy się większej publiczności ze snobizmem i ekskluzywnością, zapominamy, że sposób w jaki się ubieramy może również ukazywać nasze idee społeczne. Projektowanie, może być również formą aktywizmu i przekazywania opinii dotyczących ważnych i bieżących spraw. Instalacja, która zrobiła na mnie największe wrażenie w tej sekcji, to Lucia Cuba i jej ‘Ćwiczenia na zdrowiu, część 1’. Lucia, za pomocą swoich ubrań, porusza temat choroby (w tym przypadku raka) i tego, jak stają się elementami wewnętrznej walki, ale również doświadczenia. 

Jaki cel ma opisywanie wystawy? To pytanie, powinnam pewnie postawić i wyjaśnić na początku. Nie jest to kwestia moich wprawek literackich, czy tęsknota za pracami domowymi z języka polskiego/angielskiego w szkole. Moda, jako dziedzina nauki, nadal budzi trochę mieszane uczucia ze strony laików. Umieszczanie jej w muzeum, dodaje jej bezsprzecznej powagi, z którą ciężko dyskutować sceptykom. Ubrania są nie tylko elementem czysto wizualnym – mają za sobą ideę, pomysł, czy konkretne zastosowania technologiczne/techniczne, lub nawet elementy eksperymentów (od których zaczynają się przełomy i wynalazki). Moda, to pewnego rodzaju kronika – źródło historyczne zapisujące wydarzenia, obraz i problemy społeczeństwa. Usystematyzowanie tej wiedzy, zebranie jej w jednym miejscu i ukazanie szerzej publiczności, daje wielu osobom początek świadomości tych funkcji. A Ci, co nie wiedzieli, muszą się o tym jakoś dowiedzieć.



ENGLISH:

When watching science-fiction movies, or any other which present the vision of the future there are always two aspects, which interest the viewers the most : the vision of technology development and also the changes which might occur in daily, casual fashion.  As young polish fashion journalist, Ania Wawszkiewicz wrote recently, one cannot say that everything already had been in fashion. Young polish designers goes against this claim, producing wooden accessories, using 3D printers for jewelry or knitting from silver. She gave a good point, focusing her article on technological developments, which are slowly used also in fashion industry – for now, only in experimental phrase. What’s next then? 

For the first time I have decided to visit Rotterdam in the Netherlands – main aim of my travel were two temporary exhibitions. In the following paragraphs, I am going to present to you, “The Future of Fashion is Now”. The aim of the exhibition, was to present how young designers use technology to create not only modern, but also sustainable fashion. Fashion industry became very global and sales oriented, however in last years the development of locality – supporting national designers, who produce their clothing in their surroundings as well as engagement into local economy.

Exhibition started with focus on new materials. And it started with a big splash, so to say. Projects by WANG LEI made out of toilet papers. Then, we move to the amazing work of …wait for it… Polish artist (my polish heart started to beat faster) OLEK. Her work consisted mostly of crochet, which covers objects, what created colorful and beautiful instalations.  Another piece, which stole my heart was made by JENNIFER GADIENT . “Inflatable Smoky Coat”, which genesis comes simply from designer’s ‘love’ to bubbles, glass and foams. REJINA PYO’s sculptural and somehow futuristic dresses also surprise with their materials use – aluminium is an unusual material, when it comes to fashion, but – as we see at the picture – it gives the sharp and geometric shape of theoretically classic forms of dresses. And these color blocks.

YING GAO goes a bit further in the role of the material – the focus lies not only in fabric, but also in the environment (such as air, sound, light) and its influence on the designs. And then, we return to the 3D printing – IRIS VAN HERPEN, but instead of accessories there is an entire dress. More precisely, the combination of 3D printing, delicate handwork and different materials. In the case of “Ferro Fluid Dress” the 3D printed dress lies in magnetic liquid.

The preparation of the exhibition was not only limited to the presentation of designs and theoretical framework. From time to time, audience saw artists/designers quotes, which expressed what is fashion (in their perception).

Next section presented the new vision of the human figure. Museum Boijmans reminds to the visitors, that in accepted and chosen by fashion industry forms of human body designers seek for tall and skinny girls. Young designers go against these standards, by creating experimental silhouettes. And at the beginning we see Comme des Garcons and their design, which breaks the usual vision of how women’s suit should look alike. Further it goes better – the ‘hug’ clothes, created by SI CHAN who believes, in the power of simple hugs. Isn’t it adorable? .

Exhibition continued with questioning the direction in which the fashion industry goes. The ‘slow fashion’ philosophy grows with strength and fashion is not connected with luxury and not being reachable for average men. And here, section was filled with Dutch duo – Viktor&Rolf, who in their haute couture’s show from 90s ‘Zen Garden’ had been criticizing the fashion system. Viktor&Rolf have shown their critical attitude also with their pieces named ‘Red Carpet’. Instead of the first imaginary, where I have expected fancy, evening gowns, I saw two dresses made out of … red carpet.

The last stop on the journey through the futuristic vision of today’s fashion was the focus on the activism and political roles of clothing, which is often not realized by average men. As the fashion is still mostly perceived as luxurious and snobbish, we tend to forget that designs and outfits can represent our political support, or the social problems which we aim to defend. Fashion design can be a form of activism. An installation, which impressed me the most was made by Lucia Cuba and her “Exercises on Health. Part 1”. Lucia, with a help of her pieces, touches the topic of illness (cancer in that case) and that, how (clothing) become elements of internal fight as well as experience.

What is the point of describing an exhibition? This question should have been answered at the beginning. Its’ not for a sake of writing exercise, nor missing school homework from English and Polish. Fashion, as an academic field is still underestimated by majority. Placing fashion in museum, gives it an additional value and seriousness, with which it’s difficult to question. Clothing is not only a visual element – they often have an idea, concrete use of technologies/techniques, or even experimental aspects. Fashion is somehow a chronicle – historic source, which records events, state and problems of the society and current times. Systematization of this knowledge, gathering it in a one place and presenting to the audience gives people the awareness of these functions. And these, who hadn’t see it, need to get to know it somehow. 


WANG LEI



JENNIFER GADIENT

REIJNA PYO









IRIS VAN HERPEN








Viktor&Rolf: The Red Carpet


Viktor&Rolf: Zen Garden

Viktor&Rolf: Zen Garden

Viktor&Rolf: Zen Garden




All photos taken by Martyna Wasiak
More detailed comments on works had been taken 
from the exhibition and the booklet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz